Lądowanie w Normandii & AmsterdamTrip. – część 1.
Wstęp Cel podróży to Étretat, miejscowość w północnej części Francji, leżąca nad kanałem La Manche. Wracając 'zahaczyliśmy’ o Amsterdam. Całość zajęła nam 7-8 dni. Ilość kilometrów: 4050. — 9 sierpnia Jest już piąta po południu, dwie godziny przed wyjazdem udaje mi…
Wracamy do Polski, czyli jak prowadziłam tira – Grecja, część 6.
Przy granicy odruchowo oglądamy rejestracje wszystkich tirów i widzimy jedną polską. Bez wahania podchodzimy do kabiny i z uśmiechem na twarzy pytam: 'czy jedzie pan do Polski?’. Jak zwykle nie słyszę odpowiedzi (bo jestem głucha), więc robię durną minę i…
Gruzińska willa, wódka i arbuz – Grecja, część 5.
Siedzimy na drodze prowadzącej na Saloniki i podziwiamy widok morza, gór i miasteczek. Koło południa budzi się słońce i znowu umieramy z gorąca. Miejsce do łapania jest beznadziejne, ale brak sił sprawia, że czekamy tam chyba z 1,5 godziny. W…
Dzień spędzony z policją – Grecja, część 4.
W radiowozie… Po trzykrotnym pytaniu, czy panowie na pewno chcą nas podrzucić, a nie dać mandat, postanawiam zrobić pamiątkowe zdjęcie. Jak na prawdziwego paparazzi przystało cykam fotkę z biodra spod mapy (czy ten policjant widzi, co ja robię?!): Panowie zgadzają…
My, bułgarscy menele – Grecja, część 3.
Prawie widać Bechet. Opalony przystojniak bez koszulki który do nas podjechał nie wydaje się być zniechęcony brakiem zainteresowania i zmęczeniem kapiącym z naszych twarzy. Przedstawia się i mówi po rumuńsku i hiszpańsku, ja po włosku. Dowiadujemy się że to Rumun,…
Lemoniada nad Dunajem – Grecja, część 2.
Łapanie stopa do Lugoj… Podbiegam do auta, które zatrzymało się podejrzanie daleko i zastanawiam się, czy aby na pewno stoją tam dla nas. Młode małżeństwo patrzy na mnie tak samo zdziwionym wzrokiem jak ja na nich, kiedy mówię rumuńskie 'nu…
Rumuńskie obawy rozwiane – Grecja, część 1.
Trzecia wyprawa za granicę, czyli podróż do Grecji (z której właśnie wróciłam) rozpoczęła się… w piątek trzynastego. I kiedy sobie to uświadomiłam, było już za późno na odwrót. Jak się jednak okazało, szczęście nie opuszczało nas na krok. Pomijam uniknięcie…
Włochy, część 5 – 'w Neapolu was zabiją’
Kolejny poranek, kolejne śniadanie z Istwanem, naszym węgierskim 'tatą’. Dziś 17. czerwca, niedziela – ruch dla ciężarówek zabroniony. Jesteśmy pod Rzymem i nie chcąc spędzić kolejnego dnia bez plażowania i kąpieli w gorącym morzu, postanawiamy jechać dalej. Jeśli nam się…
Włochy, część 4: znalazłam tatę w Wiedniu, jest Węgrem.
O 5. rano dziękujemy Serbom za podwózkę z ich kraju aż do Wiednia. Z braku innych zajęć o tak młodej godzinie, zapuszczamy się na stację benzynową – przez chwilę przychodzi nam nawet do głowy, żeby kupić sobie mapę i przestać…
Łapówka do Kosowa, czyli zagubieni w Europie – Włochy, część 3.
Węgierski kierowca zatrzymuje się pośrodku autostrady, pokazuje na zjazd w prawo i mówi 'Szeged’. Uśmiechamy się i przytakujemy – tak, też chcemy jechać do Szegedu! Pan jednak kręci głową i powtarza to samo zdanie. Węgierski bełkot nie ma ani jednej…