Lato skończyło się w sierpniu (część 3)
Panicznie boję się jeździć na gapę, a nas właśnie złapał kanar. I zapakował do samochodu. Na oko jest w naszym wieku i ma na sobie żółtą odblaskową kamizelkę. Dokładnie przyjrzeliśmy mu się już z godzinę temu i do dziś…
Arrr! Piracka wioska Abra Havn (część 2)
wtorek, 5. sierpnia 2014 – wieczór. Tyle ludzi wygląda ładnie jak śpi. A ja? Ja zawsze muszę przypominać glonojada. I tym razem budzę się z buzią niezdarnie przyklejoną do szyby. Cały czas jedziemy naszym ostatnim już dzisiaj stopem. Musiałam spać…
Lato w Krainie Lodu. Autostopowa Islandia (część 1)
Jedna droga dookoła wyspy. Więcej autostopowiczów niż aut. Uwaga! Renifery. Krajobraz księżycowy. A wszystko dzieje się w kraju, w którym znaki przy drodze wcale nie są ograniczeniem prędkości. Są informacją, z jaką prędkością wieje tu wiatr. Jako że stopem…
Cudze chwalicie, swego nie znacie: Słowiński Park Narodowy
Jakoś w połowie lipca 2014 Dłubię patykiem w piasku i odpadającym od jezdni asfalcie. Łapiemy stopa we wsi, przez którą przejeżdża kilka aut na godzinę. Za nami drepcze rolnik i z pasją spryskuje trawę dookoła swojego domku. Zauważywszy nas, podchodzi…
W sercu Maroka (część 8)
Istnieją miejsca jałowe, nużące, po prostu blade. Czasem ładne, choć nic w nich nie rzuca się w oczy. Ale dla równowagi są też miasta, w których zawsze zostawiamy kawałek serca. I wciąż nie mogę się nadziwić – gdyby zebrać wszystkie…
Kolejny upalny dzień w lutym (część 7)
8. lutego 2014, sobota – ciąg dalszy DZIEŃ PIĄTY Jakie to niesamowite! Wczoraj w nocy El-Jadida wyglądała jak z horroru, dziś przypomina raczej ospałą, turystyczną miejscowość. Gdy po obejściu fosy idziemy na poszukiwania podziemnego zbiornika wodnego, widzimy opustoszałe uliczki, porzucone…
To jest dla mnie szczęście (Maroko cz. 6)
Nocna walka o życie w marokańskich slumsach zmusza nas do niczego innego, jak ucieczki w bohaterskim stylu – zrozpaczeni biegniemy wprost w objęcia żandarmów. Z nadzieją w głosie pytamy o jakiś hostel, przytułek, może być nawet i komisariat! – niestety…
Apokalipsa zombie wersja marokańska (część 5)
Mieliście kiedyś wrażenie, że spełniły się wizje apokalipsy zombie, a serial „The Walking Dead” przeniósł się ze szklanego ekranu do waszego życia? Nie mówię o śnie. Mówię o sytuacji, która naprawdę miała miejsce, w której poczuliście wysokie prawdopodobieństwo ukąszenia przez…
Co w Rabacie piszczy (Maroko cz. 4)
Co w Rabacie piszczy? Wcale nie chodzi mi o biedę. Wrażenia jakie pozostawi po sobie stolica zależą od tego, jaka jest kolejność waszej podróży. Jeśli zostawicie Rabat na koniec, to nie uwierzycie, że to miasto naprawdę leży w Maroku.…
- autostop bruksela charleroi, autostop maroko, autostop w trzy osoby, autostop zimą, maroko, rabat, sesja zimowa w afryce, tanie loty, tanie loty maroko
I siup! na Czarny Ląd. (część 3)
6. lutego 2014, czwartek. DZIEŃ TRZECI. Czekanie na samolot uważam za tak nudne, jak sam lot. Internet na lotnisku w Charleoi jest płatny, przez co musimy znaleźć sobie inne zajęcie. Najlepiej takie, które pochłonie nas na cały dzień – bo…






