- armenia, autostop kryzys, autostop w armenii, autostop w gruzji, gruzja, kaukaz, morze czarne, morze czarne autostop, trabzon, trabzon autostop, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
Trabzoński kryzys. (część 10)
Wizyta w Trabzonie brzmi jak przygoda. Wysiadamy przy rozjeździe, w oddali widzę Morze Czarne – po raz pierwszy w życiu! Duże ilości wody, palmy, cywilizacja i co najważniejsze – zimne piwo na plaży. Tego mi trzeba. Z pozytywnym nastawieniem maszerujemy…
- armenia, autostop w armenii, autostop w gruzji, erzurum, gruzja, kaukaz, salami z lidla, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
Auto bez podłogi i atak stu tysięcy krów. (część 9)
Gdzieś za Erzurum. Łapanie nie zapowiada się na zbyt intensywne, więc ze znudzeniem oglądamy życie miejscowych – domki w rozsypce, ludzi ganiających kury i pranie poprzewieszane przez płot. W końcu coś się zatrzymuje. Nie jest to auto moich marzeń, ale jego…
- armenia, autostop w armenii, autostop w gruzji, gruzja, kaukaz, sivas, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
Łóżko z oleju silnikowego – one night in Sivas. (część 8)
W moim serduszku pojawia się przyjemne uczucie spokoju, czuję też, że mój kręgosłup się uśmiecha. W końcu mogę poruszać się bez plecaka! Do tej pory nie zostawiałam go na dłużej niż 5 minut, w związku z czym zawsze wyglądałam jak…
- armenia, autostop w armenii, autostop w gruzji, gruzja, kaukaz, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
Melonowe Pole. (część 7)
Idziemy poboczem ruchliwej, tureckiej drogi. Zapadły już egipskie ciemności i – potykając się o własne nogi, śpiwór i wszystkie torby, jakie zabrałam ze sobą – niezdarnie gonię Kubę, który jest strasznie wkurzony. Do naszej właściwej drogi został jeszcze kawałek, a…
- armenia, autostop w armenii, autostop w gruzji, gruzja, kaukaz, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
Za Ankarą. (część 6)
Zbliżamy się do Ankary. Nie tędy chcieliśmy jechać, ale przegapiliśmy nasz zjazd. Kierowca już się wytańczył, my się pośmialiśmy – teraz nastał moment jazdy w ciszy i obserwowania drogi. Coraz większe natężenie ruchu i częściej pojawiające się zabudowania wskazują na…
- armenia, autostop w armenii, autostop w gruzji, gruzja, kaukaz, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
Türkiye’de ikinci gün. (część 5)
17. lipca 2013, środa. Dzień szósty. Wczesny, chłodny poranek. Czekając na naszego kierowcę, który pierwszy raz od dwóch dni postanowił przespać chociaż 3 godziny, włóczymy się po okolicy. Ostatecznie lądujemy na placu zabaw w parku – i śpimy na ławkach…
- armenia, autostop w armenii, autostop w gruzji, gruzja, kaukaz, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
Gdzie zaczyna się Azja? (część 4)
16. lipca 2013, wtorek. Dzisiejszy dzień to druga i ostatnia szansa dla Bułgarii – jeśli nie teraz, to już nigdy się do niej nie przekonam. Siedzimy więc przy pustej drodze, machamy polską flagą i ze znudzeniem oczekujemy na cokolwiek, co…
- armenia, autostop w armenii, autostop w gruzji, gruzja, kaukaz, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
Pośrodku pola, z widokiem na słoneczniki. (część 3)
15. lipca 2013, poniedziałek. DZIEŃ CZWARTY Jak wspominam ten dzień? Poranek był lekki i przyjemny, dlatego reszta dnia to dla mnie spore zaskoczenie. Po burżujskim śniadaniu w postaci resztek zapasów z Polski i sielance przy piwie wśród orzeźwiających zraszaczy, rozpoczyna…
- armenia, autostop w armenii, autostop w gruzji, gruzja, kaukaz, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
Jeden dzień w Rumunii – którędy jechać, żeby było zjawiskowo. (część 2)
niedziela, 14 lipca 2013 Z półsnu wybudza mnie syk otwieranych puszek. Dobrze zacząć dzień zdrowym i pożywnym śniadaniem – kierowca wręcza mi energetyka, a ja próbuję ogarnąć, która może być godzina. Jeśli dobrze pamiętam, to przejechaliśmy już Słowację i Węgry,…
- armenia, autostop w armenii, autostop w gruzji, gruzja, kaukaz, turcja, zakaukazie, zakaukazie autostop
„Piątek zły początek” – pierwsze powolne kroki w stronę Zakaukazia. (część 1)
Zamykam oczy i znów czuję na ramionach zimny wiatr, który momentalnie wywołuje gęsią skórkę. Podczas lipcowych upałów wydawał się być zbawienny, teraz tylko bezlitośnie przypomina o zbliżającej się jesieni, o coraz chłodniejszych i krótszych dniach. Moje studenckie wakacje powoli dobiegają…