fuerteventura
fuerteventura,  hiszpania,  tanie loty,  wyspy kanaryjskie

Jak samemu zorganizować wyjazd na Fuerteventurę?

Skoro od 2022 chcę Was uczyć jak podróżować, pracować zdalnie i wejść do branży IT, to dziś opowiem Wam o tym, jak poleciałam i spędziłam 5 dni na Fuerteventurze za kilka stówek. Nie, wcale Was nie podpuszczam, ale wierzcie mi – taka zimowa ucieczka do ciepłego miejsca jest jak plasterek na wszystkie ranki! 😀

Tanie loty na Fuerteventurę

Moje kosztowały 84zł w jedną i 25 euro w drugą stronę. Spakowałam się w mały podręczny, choć w drugą stronę dokupiłam większy bagaż za 10 euro, bo nie chciało mi się kompresować wszystkich rzeczy. Jak to zrobiłam, że zmieściłam się w bezpłatnym bagażu? Wszystkie triki pokazuję w tej rolce na Instagramie 💗

Bilety kupowałam w Black Friday, czyli z około 3-tygodniowym wyprzedzeniem. Leciałam linią Wizzair, która oferuje następujące połączenia:

Warszawa (Lotnisko Chopina) – Fuerteventura

Katowice – Fuerteventura

 

Ze względu na niepewne czasy do podróżowania przez sami-wiecie-co, linie udostępniają coraz więcej promocji i z tego co widzę, nie ma co kupować biletów ze zbyt dużym wyprzedzeniem, bo wtedy są drogie (na moje oko obecnie ceny ułożone są tak, że najlepiej kupować miesiąc przed). Obserwujcie zniżki! Przykładowo, dziś Wizzair ma -25%. A wszystkie porady dotyczące szukania Tanich Lotów znajdziecie w tym wpisie.

Moje rady:

– Zazwyczaj szukając tanich lotów sprawdzam też, jakie trasy w dane miejsce (i oczywiście ceny) oferuje i Wizzair, i Ryanair. Tu akurat nie miałam wyboru, bo obecnie z Polski Ryan na Fuertę nie lata

– Mieszam nie tylko linie lotnicze, ale również miasta. Niestety, łódzkie lotnisko to żart i stoi puste, więc i tak zawsze muszę jechać na inne. Tym razem wybrałam wylot z Katowic, a powrót do Warszawy – tak było taniej i bardziej pasowały mi dni tygodnia, w które odbywały się loty

– Potwierdzam pogłoski, że na lotnisku w Katowicach Wizzair mocno sprawdza bagaże podręczne. Mi na szczęście się udało przejść z moim mandżurem, ale adrenalinka była.

Transport z lotniska – Puerto del Rosario

Wybrałam transport publiczny, o czym napiszę kilka punktów niżej. Za autobus miejski do Costa Calma zapłaciłam coś koło 10 euro (uwaga! Na południe wyspy jeżdżą bardzo rzadko), a w drodze powrotnej jechałam z Puerto del Rosario i za bilet na lotnisko zapłaciłam 1,4 euro (na tej trasie autobusy w ciągu dnia jeździły co 15 minut).

Jeśli planujesz wynająć na wyspie auto, wypożyczenie auta na Fuerteventurze można rozpocząć właśnie na lotnisku. Jeśli chodzi o autostop, to łapanie w okolicach lotniska uważam za bezproblemowe!

Fuerteventura – tanie noclegi

Booking

Do rezerwacji na mniej niż miesiąc najczęściej używam Bookingu ze względu na:

– duży wybór obiektów,

– brak dodatkowej opłaty za końcowe sprzątanie (tak jest na AirBnb),

– dobrą komunikację z obsługą klienta (miałam kilka wtop i zawsze pomagali mi ogarnąć),

– dobre promocje dla programu lojalnościowego (mam już sporo rezerwacji na koncie),

– zniżki typu ‘last minute’,

– dużą liczbę opinii obiektów,

– i dla mnie najważniejsze 💛 promocje na wyższy cashback na LetyShops. LetyShops to moje odkrycie 2021, jest tam mnóstwo popularnych sklepów w których i tak robię zakupy, a dzięki tej apce dostaję wysoki cashback (jest tam Booking, Hebe, Zooplus, CCC, Notino, większość sklepów z elektroniką, no cuuuuda!). Ja korzystam z apki mobilnej (link afiliacyjny do założenia konta – z niego dostaniecie 10zł na start). Przy rezerwacjach hoteli taki cashback 5% to niemała sumka, więc polecam wszystkim cebulakom.

Booking mobile

Ja najchętniej korzystam z aplikacji mobilnej (przechodząc do niej z aplikacji na telefonie LetyShops, żeby dostać cashback). Dlaczego Booking z apki na telefonie? Otóż pojawiają się tam czasem oferty oznaczone jako ‘dostępne tylko dla urządzeń mobilnych’ i są to specjalne promocje, które wyświetlają się tylko na telefonach. Już parę razy dorwałam w ten sposób lepszy nocleg, niż rezerując z laptopa!

Airbnb

W podróży czasem też sprawdzam AirBnb, choć na krótko jest mało ofert i ciężko znaleźć coś w niskiej cenie przez opłaty serwisowe sprzątanie na koniec pobytu.

Porady

– Jeśli mogę coś doradzić w kontekście szukania noclegów – ZAWSZE czytajcie opinie. Nie ma nic gorszego niż popuscie sobie podróży przez rozczarowujący nocleg!

– Jeśli już jadę nie z namiotem i na dziko, a do hostelu/hotelu, na Bookingu moją granicą jest średnia ocen powyżej 7,5. Zawsze czytam też wszystkie negatywne komentarze i zastanawiam się, czy te mankamenty są przeze mnie do zaakceptowania za daną cenę

– Zawsze przy rezerwacji upewnij się, czy cena którą widzisz jest ceną końcową i nie zostanie np. powiększona o podatek, opłatę klimatyczną itp. (wszystko powinno być wyszczególnione podczas rezerwacji)

– Ja rezerwowałam noclegi bardzo blisko daty wyjazdu, dzięki czemu trafiłam na kilka przecen. Kiedy sprawdzałam obiekty na 2 tygodnie przed wyjazdem, nie było nic ciekawego w cenie, którą byłam w stanie zapłacić, jednak na 3-4 dni przed wyjazdem pojawiło się kilka nowych noclegów (widocznie ktoś w ostatniej chwili anulował rezerwację i się zwolniły). Oczywiście takie czekanie do ostatniej chwili wiązało się z ryzykiem, że zostanę bez noclegu, bo wszystko się już wyprzeda. Jednak jako dziecko szczęścia posłuchałam swojej intuicji i się nie zawiodłam 😀

– Mój elastyczny plan podróży pozwolił mi zaoszczędzić na noclegach – wiedziałam, że chcę spędzić trochę czasu na południu i trochę w Corralejo, ale było mi obojętne od którego miejsca zacznę, gdzie spędzę 2, a gdzie 3 noce, koło której plaży będę miała nocleg. Kombinowałam więc z wyszukiwaniem i choć nie znalazłam na południu nic taniego na 3 noce, to na 2 już udało mi się trafić na świetny dom, który miał 130 metrów, był przewidziany dla 7 osób, a ja za niego płaciłam promocyjnie… 30 euro za dobę 💪

 

Swoją drogą – ponieważ wiele osób mnie pyta, kto mi robi zdjęcia podczas solo podróży – sama sobie robię! 😀 Polecam baaaardzo, dla mnie to był zakup życia – za 40zł kupiłam sobie taki selfiestick i mini-statyw w jednym, do tego jest pilot na bluetooth i jak połączycie go z telefonem, to cyk – telefon umieszczacie w statywie, ustawiacie się ładnie w kadrze i klikacie na pilocie, który wywołuje migawkę aparatu. Wiadomo, statyw za kilka dyszek nie jest tak porządny jak jakiś za 200zł, ale ja i tak go uwielbiam, jest wystarczający, lekki, mały i świetnie mi się sprawdza.

 

Gdzie teraz jestem? Sprawdź na Instagramie!

Poruszanie się po wyspie

Wynajem auta

Wstępnie o tym myślałam, ale jako że jechałam sama i jestem co najmniej kiepskim kierowcą, zrezygnowałam z tego pomysłu. Z tego co jednak wyczytałam, wszyscy polecali wypożyczalnię Cicar. Mała uwaga – jeśli planujecie jechać np. na plażę Cofete, zaleca się wykupienie dodatkowego ubezpieczenia. Ale o szczegóły pytajcie Wujka Google, bo ja porzuciłam pomysł wynajmu, więc nie robiłam jakiegoś wielkiego researchu.

Komunikacja miejska na Fuerteventurze

Autobusy miejskie na Fuerteventurze działają bardzo dobrze i były moim środkiem transportu między miastami (tak, to nadal jest blog autostopowy jak coś :D). Komunikacja miejska z lotnika na Fuerteventurze jeździ rozkładowo, a wszystkie trasy i godziny odjazdów możecie sprawdzić na oficjalnej stronie przewoźnika Tiadhe. Uwaga! W autobusach płaność tylko gotówką. Bilet kupuje się u kierowcy.

Tak jak opowiadałam w relacjach na Instagramie, nie ma dokładnych godzin odjazdu dla stacji pośrednich. Na rozkładach widnieją tylko godziny, o których autobus wyrusza w trasę ze stacji początkowej. Na przystanki chodzi się więc na oko 😉 Ja zazwyczaj sprawdzałąm szacowaną godzinę przyjazdu, wyznaczając trasę z przystanku startowego do miasteczka, w którym akurat się znajdowałam. Wiadomo, autobus to nie auto i jedzie trochę wolniej, a do tego zatrzymuje się na przystankach, ale stosując tę metodę przynajmniej nigdy nie spóźniłam się na autobus. 😉

Na Fuercie nie łapałam stopa, ale na Lanzarote i na Teneryfie działał bardzo dobrze, więc mam nadzieję, że i tu dałby radę. Na wyspie jest dużo turystów i to oni głównie zabierają stopowiczów.

 

Wypłata pieniędzy

Na wyspie, jak zresztą w całej Hiszpanii, walutą oczywiście jest euro. Ja zabrałam ze sobą kartę Revolut (link afiliacyjny) i trochę gotówki. W sklepach płaciłam kartą, ale to, o czym chyba warto wspomnieć, to prowizje za wypłatę z bankomatu. Bez kitu, chyba pierwszy raz na wyjeździe nie udało mi się znaleźć bankomatu, który nie życzyłby sobie 2e prowizji! (Santander 7e, dziady!). Na szczęście wystarczyło mi gotówki, ale byłam mocno zdziwiona, bo znalazłam w Google kilka list bankomatów pozwalających niby na wypłaty z Revoluta bez prowizji, jednak w rzeczywistości informacje te okazały się nieaktualne.

 

I na koniec gratis – moje ulubione triki na pakowanie się w bagaż podręczny:

 

 

5 komentarzy

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.