Wypożyczenie skutera w Tajlandii - 5 rzeczy, o których musisz wiedzieć.

Skuter to jeden z najpopularniejszych i najprzyjemniejszych sposobów poruszania się po Azji. Jeżdżąc nim w Tajlandii, Kambodży czy Wietnamie dowiedziałam się, jak nie dać się zrobić w balona właścicielom przydrożnych wypożyczalni. Warto zwrócić uwagę na podstawowe kwestie bezpieczeństwa - zwłaszcza, że najczęściej w zastaw zostawić trzeba paszport.

wypożyczenie skutera w tajlandii, skuter tajlandia, skuter azja, tajlandia porady, autostop, azja, tajlandia


(jeśli ostatnio chwaliłam się że wjechałam skuterem w krzaki, to dziś dla odmiany uciekaliśmy przed policją. Rzecz jasna, byliśmy niewinni)

Aktualnie jestem w Koh Phangan, gdzie na każdym kroku jest wypożyczalnia skuterów. Niestety, dla wielu wypożyczalni naciąganie na 'ryski' stało się dodatkową formą zarobku. Jak nie dać się oszukać?

1. Potrzebne dokumenty

Prawo jazdy
Aby skuter wypożyczyć, nie potrzeba żadnych dokumentów. Ale żeby skuterem jeździć, wypada mieć międzynarodowe prawo jazdy kategorii A.

Nikt nie sprawdza, czy masz odpowiednie prawo jazdy i czy w ogóle potrafisz jeździć. Ja na przykład gdy wypożyczyłam 2 lata temu skuter na Phuket nie wiedziałam nawet, jak tę maszynę odpalić (ale o tym że jestem świetnym kierowcą, już pewnie wiecie). Mina gościa który wypożyczył mi nówkę Hondę - bezcenna. :D

A tak całkiem serio to pamiętajcie, że jeździcie na własną odpowiedzialność. Bez międzynarodowego prawa jazdy w sytuacji wypadku, ubezpieczyciel może nie pokryć kosztów leczenia. Warto o tym pamiętać, bo rachunki za pobyt w szpitalu podczas wakacji mogą wynosić dziesiątki tysięcy. Jeśli ktoś mi nie wierzy albo bardzo chce poczytać więcej, to odsyłam do oficjalnego komunikatu ambasady RP w Bangkoku. Podczas każdej podróży musimy pamiętać, że obowiązują nas przepisy kraju, w którym jesteśmy! I nie sugerujcie się mną, bo ja rzadko daję dobry przykład.

Paszport w zastaw
Najczęściej wypożyczalnie wymagają zostawienia paszportu w zastaw (jeśli bardzo nie chcecie tego robić, możecie próbować zostawić pieniądze, ale ostrzegam - będą to spore kwoty ;). Można też próbować uniknąć zastawu, wypożyczając w hotelu, w którym obsługa zna was kilka dni. Zostawianie paszportu to chyba najbardziej kontrowersyjna część wypożyczenia - przy ewentualnych wątpliwościach co do stanu maszyny podczas jej oddawania, to właściciel ma Wasz najważniejszy dokument w podróży. I niestety zdarza się, że nieuczciwi ludzie próbują turystów szantażować i naciągać.

2. Warunki i ceny
Skutery wynajmowane są na 24 godziny od momentu podpisania 'umowy' (coraz więcej wypożyczalni ma ten sam wzór - z napisami i po tajsku, i po angielsku). Podpisujemy się pod cennikiem za ewentualne uszkodzenia i zarysowania oraz oświadczamy, że w przypadku zarysowania czy zepsucia jakiejś części, nie będziemy próbowali po cichu wymienić jej u mechanika (co kosztowałoby grosze). Właściciele twierdzą, że takie części MUSZĄ wymienić na nowe i sprowadzają je z salonów z końca świata, co oczywiście nie jest prawdą, więc jeśli zdarzy Wam się coś uszkodzić, przygotujcie się na ciężkie dyskusje i ewentualne koszty.

Cena wypożyczenia skutera jest różna w zależności od tego gdzie jesteśmy, czy jest sezon, na ile dni chcemy wypożyczyć pojazd i jak dobrze potrafimy się targować. Zazwyczaj jest to 100-200B (11-22zł). Mimo wszystko zawsze warto próbować zbić cenę!

Ceny paliwa w Tajlandii
Paliwo 91 kosztuje około 3,5zł/l. My wczoraj zatankowaliśmy naszą brykę za 10zł i przejechaliśmy 140km. :D Poruszanie się skuterem to opłacalny biznes!

3. Zrób zdjęcia!
Zdarza się, że skutery które wypożyczamy nie są pierwszej świeżości. Często mają już jakieś ślady zużycia lub zarysowania. Aby nie zostać wrobionym, że ta ryska to przez Was, jej wczoraj tu nie było! - zróbcie dokładne zdjęcia skutera w chwili wypożyczania, pokazując każde ślady uszkodzeń. To powszechne i normalne, a może pomóc uniknąć nieprzyjemności przy oddawaniu pojazdu.


4. Patrz, gdzie zostawiasz swój skuter...
...zwłaszcza na noc! Ostatnio czytałam o wypożyczalni w pobliżu hotelu, której właściciel... w celu wyłudzenia pieniędzy, nie wahał się przychodzić w nocy i rysować swoje skutery będące na wypożyczeniu. Mi osobiście nigdy się nic takiego nie przydarzyło, ale takie historie działają na wyobraźnię. Zdecydowanie lepiej uczyć się na błędach cudzych, a nie swoich.

5. Naucz się jeździć.
W Tajlandii ruch jest lewostronny, a pierwszeństwo zwykle ma ten, kto ma AC. Trudny teren (jak np. boczne drogi na Koh Phangan), azjatycki styl jazdy i zwierzęta wybiegające na drogę to nie zawsze najlepsze warunki do jazdy. Zanim zaczniesz szarżować, daj sobie chwilę na przystosowanie się do lokalnego prawa dżungli.

Brak kasku
Byliśmy świadomi,  że policja dość często zatrzymuje turystów i wlepia mandaty (30zł) za brak kasku. Oczywiście zawsze jeździliśmy jak Bozia przykazała, ale dziś Patryk stwierdził, że ani razu na Koh Phangan jeszcze nie widzieliśmy drogówki, więc jako dwoje młodych, nieodpowiedzialnych i nierozsądnych ludzi stawiających piękno fryzur ponad niepotrzaskaną czaszkę, postanowiliśmy kasków nie zakładać. Zgadnijcie, czy widzieliśmy dziś policję.

Obława
27 marca 2018, wtorek
Ruch na drodze lekko się zagęścił, a z daleka zobaczyliśmy czerwono-niebieskie światła na drodze przed nami i w uliczce po lewej stronie. Byliśmy osaczeni. Nasza reakcja przy tej prędkości nie była najszybsza. Dwóch Tajów jadących z naprzeciwka zaczęło do nas krzyczeć i żywo gestykulować, pokazując na brak kasków. Zanim się zatrzymaliśmy, przejechaliśmy jeden punkt kontrolny i stanęliśmy dosłownie obok kolejnego - tyle, że zasłoniła nas terenówka, czekająca do kontroli. Staliśmy na poboczu jak te gamonie i pech chciał, że akurat tylko my w okolicy nie mieliśmy kasków. Było oczywiste, że zaraz ktoś nas zgarnie.

UCIEKAMY! - ożywiłam się nagle. Założyłam okulary przeciwsłoneczne i z miną mnie tu nie ma, ja was nie widzę wbiłam wzrok w ziemię i wsiadłam na skuter. Wykręciliśmy i korzystając z zamieszania przez dwie kontrole w jednym miejscu, zawinęliśmy szybko i odjechaliśmy z piskiem. Ukradkiem wróciliśmy na drogę, którą wjechaliśmy w pułapkę. Nadrobiliśmy kawał trasy, ale ominęliśmy wszystkie kontrole. Tadaaa. Nie, nie róbcie tak jak ja.

Bezpiecznej jazdy!

1 komentarz:

  1. Co do paszportu - nigdy nie zostawiajcie oryginału! Zróbcie ksero i jak będą chcieli dokument, to dajecie tylko to ksero i tyle.

    Oczywiście będą marudzić, mówić, że w takim razie nie wypożyczą wam skuteru, ale wystarczy twardo obstawiać przy swoim i nie dać sobie niczego wmówić. Żadnych pieniędzy w zastaw też nie ma co dawać.

    Co do kasków, nie zamierzam tutaj nikogo edukować w kwestii bezpieczeństwa, ale jeżdżenie bez kasku to niestety plaga wśród białych ludzi w Tajlandii i zawsze zastanawiało mnie, skąd się to bierze. Wydaje mi się nawet, że bez kasków jeździ więcej turystów niż miejscowych.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.