Poradnik część 4 - jak się spakować i co wziąć ze sobą?

Chyba największym problemem po wyruszeniu w podróż jest - pojawiająca się znikąd, nagle i niespodziewanie - długa lista rzeczy, o których się zapomniało. Czasem jest to szczoteczka do zębów, czasem paszport - na wszelki wypadek i dla ułatwienia pakowania Wam i mnie - postanowiłam zrobić krótką rozpiskę, co warto zabrać.

ważne rzeczy + dokumenty:
Uwaga! wymagane dokumenty do wjazdu na teren danego kraju można sprawdzić >tutaj<.
>tu< jakieś mniej ważne informacje, ale może komuś też się przyda.
Warto skserować dokumenty w razie ich zgubienia.
- pieniądze - polecam kupić w Polsce euro i wymieniać je na inne waluty dopiero w danym państwie,
- mapa - chyba że chcecie, jak ja, jechać do Włoch przez Serbię... Najlepiej nie taka rozkładana, a atlas samochodowy (wygodniejszy).
- wizy - jeśli są potrzebne,
- paszport - jeśli jest potrzebny,
- dowód osobisty,
- legitymacja studencka - jeśli chcecie mieć bilety ulgowe albo udawać, że macie do nich prawo,
- prawo jazdy - ja zabieram, bo lubię zamieniać się miejscem z kierowcą,
- ubezpieczenie (polecam >darmową kartę EKUZ< - jeśli ktoś ma obawy o zdrowie, może wziąć sobie książeczkę zdrowia.

jedzenie:
- metalowy kubek/mały garnuszek,- sztućce,
- woda,
- dżem/pasztety/kanapki/konserwy - ale nie za dużo, bo jak jest ciepło, to od razu się zepsuje,
- chleb tostowy/suchary,
- herbata, cukier,
- zupki chińskie!
- słodycze, czekolady, batony itp.
Jeśli ktoś ma taki kaprys, można pomyśleć o butli gazowej i grzałce, choć moim zdaniem to niepotrzebny ciężar. O wrzątek można poprosić na stacji benzynowej.

Jeśli nie posmakuje Wam paprykarz, możecie nim nakarmić głodne
czarnogórskie kotki.

Jaworowy Zdrój jedzie z nami przez Paryż.

...ale nie popadamy w skrajność i nie bierzemy z domu hektolitrów wody - przecież to dużo waży! 1,5-litrowa butelka na głowę w zupełności wystarczy.


spanko:
- śpiwór - lepszy za ciepły, niż za zimny,
- namiot - jak najlżejszy!
- ubranie do spania - raczej ciepłe,- karimata.

Aby uniknąć spania w dziwnych miejscach - bierzemy namiot!


wyposażenie autostopowicza:
- latarka (przydaje się!),
- sznurek, agrafki, nici,
- scyzoryk, zapalniczka,
- flaga polski - nie wyobrażam sobie bez niej łapania stopa!
Więcej na ten temat w następnej notce.
- odblaski, gdyby przyszło Wam łapać w nocy,
- pamiątki dla wyjątkowych kierowców - ja zazwyczaj biorę dużo pocztówek z Polski i wypisuję je 'na gorąco'. Choć zdarzyło mi się wręczać za podwózkę polską wódkę,
- notes - gdyby zachciało się Wam prowadzić własne 'Podróże za jeden uśmiech' - warto mieć wszystko spisane,
- długopis, ołówek - coby mieć czym pisać,
- markery, kartki/tekturki - do robienia tabliczek,
- słowniki, rozmówki (polecam swój dział 'rozmówki autostopowe', które niedługo rozszerzę o nowe języki),
- przewodniki

Dzięki polskiej fladze będą nam się zatrzymywać Polacy, których wszędzie pełno.

Tabliczka daje kierowcom znak, gdzie chcemy się dostać. I dzięki niej wyglądamy jak autostopowicze, a nie jak mordercy. (no dobra, może nie w przypadku Mrówy. :D)

profilaktycznie:
- leki przeciwbólowe,
- magnez, witaminy (to pierwsze koniecznie),
- aviomarin, jeśli ktoś jest na tyle odważny, żeby z chorobą lokomocyjną jeździć stopem,
- węgiel,
- coś na komary,
- plastry,
- woda utleniona,
- leki przeciwgorączkowe,
- alergicy - leki przeciwalergiczne.

Brzmi strasznie? Ja zawsze biorę tylko trochę przeciwbólowych i magnez. I żyję. Ale nie bierzcie ze mnie przykładu - lepiej być przygotowanym na wszystko.

ubrania:
Chyba nie muszę wypisywać każdemu, że ma wziąć bieliznę i spodnie. Zwrócę tylko uwagę na to, że jadąc stopem warto mieć na sobie ubrania przewiewne i nie ze sztucznego materiału. W jasnych ubraniach będziemy wydawać się kierowcom bardziej przyjaźni.
 
Kilka rzeczy, o których łatwo zapomnieć - a nie powinno się:
- coś ciepłego - bluza/kurtka/sweter,
- rękawiczki, jeśli może być chłodno,
- kapelusz/czapka/chustka - chronimy głowę przed słońcem!
- strój kąpielowy,
- klapki pod prysznic, jeśli takowy się trafi.
Nie bierzcie ubrań, które się bardzo gniotą!


Kosmetyczka:
Nie bierzemy dużych opakowań! Szampon można kupić w małych buteleczkach, ewentualnie przelać go do jakiegoś opakowania. Poza tym nie zapominajcie o ręczniku - ja rzadko o nim pamiętam.

Z pozostałych rzeczy mamy: pomadkę do ust (warto), chusteczki nawilżone, dezodorant, żel pod prysznic, pilnik, krem do rąk, szczotka do włosów, szczoteczka i pasta, gąbka, dziewczyny - pudry, fluidy, tusze i inne rzeczy do tapetowania + pamiętajcie o tym, co jest Wam potrzebne co miesiąc.

Dobrze też rozważyć wzięcie kremu z filtrem, żeby nie wyglądać jak ja w Grecji:


gadżety:
- aparat fotograficzny! jakikolwiek, ale nie ma lepszej pamiątki niż zdjęcia,
- ładowarka lub baterie do niego,
- telefon, ładowarka,
- odtwarzacz muzyki (?)
- okulary przeciwsłoneczne,
- lusterko,
- nóż i gaz pieprzowy (ok. 25zł),
- płaszcz przeciwdeszczowy, parasolka.

Różne zastosowania parasola - part I.

Różne zastosowania parasola - part II.

Najcięższe rzeczy wrzucamy na spód plecaka. Dokumenty, pieniądze - warto mieć zawsze przy sobie. Oczywiście pakujemy je do foliowego woreczka, coby nie zmokły w razie deszczu.

PS. Im ładniejszy plecak - tym atrakcyjniejszy dla złodziei.

Prześlij komentarz

.